Eco-driving, czyli sposób na oszczędności na drodze

eco-drivingW ostatnich kilku latach niezwykle ważnym pojęciem motoryzacyjnym staje się eco-driving. Mimo, że obecnie ceny paliw znacząco spadły, wciąż pozostają one na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego kierowcy szukają sposobów, dzięki którym każdy kilometr mógłby przynieść pewnie oszczędności. Eco-driving jest najpopularniejszym i najłatwiejszym rozwiązaniem, które pozwala na uzyskanie tych oszczędności, ponieważ jedyne, czego wymaga od kierowcy, to zmiana przyzwyczajeń i odrobina cierpliwości. Ponadto, podróżowanie według eko-zasad uznawane jest za mniej szkodliwe dla środowiska i nieco bezpieczniejsze. Jakie są podstawowe zasady oszczędnej jazdy? O tym już za chwilę.

Po pierwsze, delikatnie z gazem, aktywnie z biegami

Podstawą eco-drivingu jest bardziej świadome wykorzystywanie mocy i elastyczności silnika. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, dlaczego kopnięcia w pedał gazu, ruszanie spod świateł z piskiem opon i mocne dohamowanie w ostatniej chwili przed zakrętem powoduje zwiększone zużycie paliwa oraz samochodowych podzespołów. Kluczem do oszczędniej jazdy jest utrzymanie możliwie równej prędkości całego przejazdu, a jednocześnie umiejętne dopasowywanie obrotów silnika do sytuacji na drodze. Odgórną regułą jest stosowanie możliwie jak najwyższego biegu, a więc zmiana przełożenia przy stosunkowo niskiej prędkości obrotowej. Dla silnika benzynowego jest optymalna jest zmiana przy około 3200-3500 obr/min, w przypadku jednostki benzynowej z turbosprężarką około 2500 obr/min, zaś dla turbodoładowanych silników diesla – minimum 2200-2500 obr/min (mimo, że zmiana mogłaby z powodzeniem następować wcześniej, może to doprowadzić do awarii turbosprężarki (informacji na temat powodów tego zjawiska można szukać na stronach internetowych warsztatów zajmujących się regeneracją tych urządzeń) oraz być szkodliwe dla pozostałych elementów układu napędowego, w tym głównie dwumasowego koła zamachowego).

Podczas hamowania również można wykorzystać przełożenia poprzez tzw. hamowanie silnikiem. Redukcja biegu i wytracanie prędkości dzięki bezwładności pojazdu i samego silnika pozwala nie tylko zaoszczędzić klocki hamulcowe, ale też odcina dopływ paliwa i skutkuje pewnymi oszczędnościami.

Po drugie, płynna jazda

Samochód spala najwięcej podczas przyspieszania, dlatego od oszczędnego kierowcy wymaga się pewnych umiejętności przewidywania sytuacji na drodze, by wtedy, gdy to tylko możliwe uniknąć całkowitego zatrzymywania pojazdu. Głownie chodzi tu o dopasowanie prędkości dojazdu do skrzyżowania, by w miarę możliwości jak najwięcej korzystać z zielonego światła, unikając postojów na czerwonym.

Po trzecie, sprawny pojazd

Oszczędzanie wymaga także, aby samochód jeździł z jak najmniejszymi oporami i przy minimalnych stratach energii. Dlatego należy regularnie kontrolować stan techniczny pojazdu, w tym głównie ilość powietrza w oponach, oraz zużycie oleju i sprawność układu zapłonowego. Eco-driving zakłada wyłączanie silnika przy postoju dłuższym niż około 20 s, dlatego rozruch silnika musi działać idealnie, by uniknąć zatorów na drodze i niezadowolenia innych kierowców.

Eco-driving to sposób na zaoszczędzenie paliwa. Umiejętne stosowanie się do zasad oszczędnej jazdy zmniejsza zużycie benzyny nawet o 15-20%, a więc w skali roku od kilkuset do nawet ponad tysiąca złotych – jest więc o co walczyć, tym bardziej, że nie wymaga to od kierowców dużego wysiłku.